Wspaniały Sylwester w Alpina Sport w Muszynie

T
12 września 2018, 12:40

Ten Sylwester był jednym z najbardziej udanych w moim życiu. Po raz pierwszy wyjechałem na Sylwestra z żoną (jesteśmy 7 miesięcy po ślubie). Zostaliśmy przywitani prawdziwie po góralsku – otrzymaliśmy na „dzień dobry” kieliszek mocnej śliwowicy, oscypek, bryndzę i domowe ciasto. Ogólnie możemy śmiało powiedzieć, że Alpina Sport opinie ma naszą jak najlepszą! Zasłużenie!

Wspaniały Sylwester w Alpina Sport w Muszynie

Jak oceniamy standard pokoju i łazienki?

Z tego co wiemy, Sylwester Alpina Sport to jedyna taka impreza łącząca rodziców i dzieci organizowana przez ten ośrodek. W pensjonacie znajdują się dwa rodzaje pokojów – o wyższym i niższym standardzie. Poza tym, dobrym wyjściem były dwa parkingi, jeden standardowy i jeden dodatkowy. Mogliśmy na jednym z nich spokojnie zostawić auto na cały czas pobytu bez zamartwiania się o to, czy coś się z nim stanie.

Jak podobały nam się atrakcje przygotowane na Sylwestra?

Alpina Sport Sylwester Z Lampionami – tak reklamuje się to miejsce. Sam Sylwester też oceniamy jako udany. Na początek udaliśmy się do domku grillowego zjeść co nieco. Pierwsza „na ruszt” poszła kwaśnica i pyszny bigos. Potem zostaliśmy powitani przez gospodarzy i zaproszeni do stołu. Na miejscu był DJ, który miał zadbać o to, abyśmy mieli dobrą muzykę do zabawy. Tańce były przerywane posilaniem się przy stole i kosztowaniem alkoholu. Bąbelki szampana jednak szybko wytańczyliśmy na parkiecie. Koło północy gospodarze zaprosili nas do wyjścia na dwór i wypuszczenia lampionów do nieba. To była bardzo nastrojowa chwila, która na długo zapadła w pamięć moją i mojej żony.

W czasie całego Sylwestra dla dzieci zorganizowany był Kinderbal, podczas którego dzieciaki były pod opieką animatora. Czekały na nie gry, zabawy, konkursy oraz wspaniałe nagrody. My zwinęliśmy się do pokoju lekko po godzinie 2, a sama impreza potrwała do godziny 3 nad ranem.

Jak oceniamy catering i ogólną atmosferę?

Bal sylwestrowy rozpoczął się od indywidualnego powitania i wskazania miejsca, które było dobierane według klucza. To pozwoliło zapanować nad chaosem i tak usadzić gości, aby każdy się dobrze czuł. Atmosferę możemy ocenić na piątkę z plusem. Jeśli chodzi o catering, to byliśmy miło zaskoczeni, że na sali serwowano aż 5 ciepłych posiłków, między innymi paszteciki z barszczykiem. Było też sporo przekąsek i domowych ciast. Jako że to impreza sylwestrowa, nie zabrakło też alkoholu i bąbelek szampana o północy.

Kilka dni później wzięliśmy udział w szalonym kuligu, a potem we wspólnym ognisku, przy którym przyrządzaliśmy kiełbaski. Poczuliśmy wszystkie uroki zimy, które nie zawsze widać w mieście. Wspaniała okolica, cisza i spokój – tak można podsumować uroki Muszyny.

Z rozmów z innymi gośćmi po Sylwestrze w Alpinie (alpina sport forum) wiemy, że ich dzieci chętnie wracają do Muszyny na obozy letnie – tenisowe i z dużą dawką adrenaliny! (https://www.alpinasport.pl/).