When you browse on this site, cookies collect data to enhance your experience and personalize the content and advertising you see.
Visit our Privacy Policy to learn more. By continuing to use the site, you agree to this use of cookies and data.

Powłoka ozonowa jest w coraz lepszym stanie

T
3 czerwca 2015, 12:34

Wiele lat temu naukowcy bili na alarm, ostrzegając przed uwalnianiem się szkodliwych gazów powodujących powstawanie dziury w powłoce ozonowej. Nowe modele klimatyczne obrazują, jak źle mogła wyglądać sytuacja, gdyby nie podjęto odpowiednich kroków.

Powłoka ozonowa jest w coraz lepszym stanie

Podpisanie przez ponad 160 państw Protokołu Montrealskiego, którego celem było podjęcie wspólnych działań w celu ochrony powłoki ozonowej poprzez rezygnację ze stosowania szkodliwych gazów, przynosi pozytywne efekty. Okazuje się, że dzięki niemu powłoka ochraniająca Ziemię jest w dużo lepszej kondycji.

– Nasze badania potwierdzają znaczenie Protokołu Montrealskiego i pokazują realne korzyści, które dzięki niemu odnosimy – powiedział główny autor badań profesor Martyn Chipperfield z Uniwersytetu w Leeds w Wielkiej Brytanii. – Najgorszy moment już jest za nami – dodał.

Do sprawdzenia, w jakim stanie byłaby teraz warstwa ozonowa, gdyby porozumienie w jej sprawie nie zostało zawarte, naukowcy wykorzystali trójwymiarowy komputerowy model chemiczny atmosfery. Natomiast powodem, dla którego profesor Chipperfield w ogóle podjął się badań, była niezwykle ostra arktyczna zima na przełomie roku 2010 i 2011. Wywołała ona duże straty w ozonosferze. Nowy model udowadnia, że mogły być one znacznie większe.

– Na ubytek ozonu w regionach polarnych mają wpływ warunki meteorologiczne. Zwłaszcza temperatura na wysokości około 20 kilometrów. Kiedy jest bardzo niska, powoduje większe straty – powiedział profesor. – Poprzednie modele nie były w stanie przewidzieć tak ekstremalnych wydarzeń – dodał.

Naukowcy sugerują, że ilość ozonu nad Antarktydą zmniejszyłaby się o dodatkowe 40 procent przed 2013 rokiem, powodując jego ubytek także w pozostałych częściach globu. Gdyby nie Protokół Montrealski kolejne braki ciągłości w warstwie byłyby na porządku dziennym. Na szczęście w ciągu ostatnich lat porozumienie zostało, dzięki prowadzonym badaniom, wielokrotnie wzmocnione poprzez dodawanie kolejnych pozycji do listy zakazanych gazów.

W tej chwili, według naukowców, najważniejsze jest monitorowanie sytuacji, aby jak najszybciej przeciwdziałać wszystkim potencjalnym zagrożeniom ozonosfery.

Źródło - losyziemi.pl