NASA przewiduje nowy potop na Ziemi

T
12 czerwca 2014, 09:00

Naukowcy z Washington University, University of California i NASA, stwierdzili na podstawie czterdziestu latach obserwacji, że topnienia lodu na Antarktydzie może wywołać globalny potop.

NASA przewiduje nowy potop na Ziemi

Według ich teorii najpierw stopnieje pokrywa akwenu zwanego Morzem Amundsena, co wiązałoby się z uruchomieniem reakcji łańcuchowej prowadzącej do stopnienia innych lodowców na Antarktydzie i nie tylko.

Z wyliczeń wynika, że w ciągu kilku wieków doprowadzi to do tego, że poziom morza wzrośnie o około 3-4 m. Oznacza to, że znaczna część gruntów zostanie zalana. Naukowcy wskazują dodatkowo na fakt, że lodowce Antarktydy nie topią się z powodu gazów cieplarnianych jak chcieliby automatycznie uznać zwolennicy teorii globalnego ocieplenia, ale ze względu na inne czynniki naturalne.

Przede wszystkim mówimy o wzroście temperatury wody w głębi oceanu. Zdaniem uczonych, osławione globalne ocieplenie, które rzekomo jest spowodowane przez działalność człowieka, odgrywa pewną rolę, gdy akurat występuje, ale nie jest to rola decydująca, w ogólnym topnieniu lodowców.

Naukowcy rosyjscy twierdzą z kolei, że nie widać żadnych oznak dla rozwoju katastrofalnego scenariusza na Antarktydzie. Zwracają oni uwagę na fakt, że powierzchnia lodu morskiego wokół bieguna południowego, w ostatnich latach nie tylko ustabilizowała się, ale wręcz zwiększyła się, a masa lądolodu Antarktydy pozostaje właściwie na niezmienionym poziomie.

Źródło: ZNZ