Ślub w pożarze

T
11 czerwca 2014, 20:08

Szalejący pożar zbliżający się do miasta nie powstrzymał zakochanych przed wzięciem ślubu. Na pamiątkę zrobili sobie kilka zdjęć na tle żywiołu.

Ślub w pożarze

Czego to ludzie nie zrobią, żeby tylko wyróżnić się z tłumu. April Hartley i Michael Wolber z Bend w amerykańskim Oregonie brali ślub, kiedy włączyły się syreny ostrzegające przed pożarem. Mimo próśb strażaków młodzi przysięgli sobie miłość po grób, po czym... wystąpili w sesji zdjęciowej na tle szalejącego żywiołu!

Kiedy narzeczeni i ich goście szykowali się do ceremonii, do kościoła wkroczyli strażacy i kazali wszystkim natychmiast opuścić miasto. Do granic miejscowości w przerażającym tempie zbliżał się ogień! Był tak ogromny, że dym zasnuł niebo aż po horyzont. Załamani młodzi ubłagali strażaków, aby pozwolili im choć szybciutko złożyć przysięgę. Strażacy ulitowali się. A jak im się odwdzięczyli nowożeńcy? Niebezpieczną sesją zdjęciową na tle szalejących płomieni. Zlekceważyli niebezpieczeństwo i ciężką pracę strażaków, dla kilku oryginalnych klatek!

Po ceremonii i sesji fotograf umieścił jedno ze zdjęć w sieci. Odzew był niemal natychmiastowy. Zdjęcie stało się hitem w USA, a młodzi małżonkowie porównani do najpiękniejszej pary wszech czasów – Scarlett i Retha z „Przeminęło z wiatrem”. A wy co o tym sądzicie? Warto ryzykować życie dla oryginalnych zdjęć?

Źródło - Fakt.pl

Słowa kluczowe: