Nadchodzi plaga komarów!

T
16 kwietnia 2013, 12:22

Gwałtownie topniejące góry śniegu zaczynają zagrażać powodziami. W Płocku ogłoszono już alarm powodziowy. Niestety, wielka woda nieodłącznie niesie z sobą jeszcze jedną klęskę: komary.

Nadchodzi plaga komarów!

— Środa może być dniem bardzo trudnym — ostrzega minister Boni — szczególnie w okolicach Kępy Płockiej, gdzie spotykają się wody roztopowe Bugu, Narwi i Wisły. Fala kulminacyjna może tam osiągnąć nawet 5,5 m. To wprawdzie o ok. metr poniżej korony wałów, ale sytuacja jest na bieżąco kontrolowana.

W tej chwili zagrożona jest duża część Polski: województwa dolnośląskie, lubelskie, mazowieckie, podkarpackie i podlaskie. Stany alarmowe przekroczyły m.in. Wisła (o 14-55 cm), Wieprz w Kośminie i Krasnymstawie (o 20 cm), Odra w Nowej Soli, NIetkowie i Scinawie (o 6-16 cm) Bug (o metr) we Włodawie.

Tam też rzeka zaczęła już poważnie wylewać, na szczęście na razie na pastwiska i łąki oraz drogi. Domy są jeszcze bezpieczne, chociaż kilka gospodarstw w gminie Dorohusk zostało już odciętych od świata.

Pogoda zaczyna się poprawiać, więc wielkich powodzi nie trzeba się w tej chwili obawiać. Niestety, komarom powódź do szczęścia nie jest potrzebna, wystarczy trochę stojącej wody. A tej nie zabraknie, bo śnieg w górach wciąż topnieje i będzie topniał. Już teraz podtopione są części Lubelszczyzny, Mazowsza, Podkarpacia i Podlasia. 

Sezon na komary jest bardzo trudny do określenia. Zaczyna się czasem już w kwietniu, a czasem dopiero pod koniec czerwca. W tym roku rozwojowi owadów sprzyja zarówno wyjątkowo ciepła zima, jak i wyjątkowo duża ilość śniegu nieuchronnie zmieniającego się w stojącą wodę.

Jak się przygotować do walki z owadami, które mogą zniszczyć najpiękniejszy wieczór przy grillu czy ognisku? Łatwych i zdrowych metod jest kilka. Na przykład plastry, które przykleja się na ubranie, czy silikonowe opaski na rękę nasączone olejkiem lawendowym, którego komary nie cierpią. Zapach ulatnia się przez kilka godzin, opaska wystarcza więc na całą jedną imprezę na wolnym powietrzu.

Kto chce na stałe rozwiązać bolesny problem, może skonstruować skuteczną pułapkę na komary. Oto przepis:

1 szklanka wody,

ćwierć szklanki cukru,

1 gram drożdży, 

2-litrowa plastikowa butelka po wodzie mineralnej

Rozpuść cukier w gorącej wodzie i wystudź. Przekrój butelkę w połowie i wlej do dolnej części butelki wodę z cukrem. Dodaj drożdże. Nie musisz mieszać - samoczynnie wytworzy się tam dwutlenek węgla, który przyciąga komary. Górną część butelki włóż szyjką w dół do tej z wodą i drożdżami. Jeśli trzeba, możesz ją okleić plastrem, żeby nie wypadała. Całe urządzenie owiń czymś czarnym (komary przyciągają czerń i biel)  i postaw z dala od miejsca, gdzie będziesz imprezować. Roztwór cukrowo-drożdżowy zmieniaj co 2 tygodnie, by zawsze była aktywny.

Źródło - fakt.pl

Słowa kluczowe: