Polskę zaatakowała zima.

T
2 kwietnia 2013, 11:00

Na oblodzonych drogach samochody wpadały w poślizgi, rozbijały się na drzewach, drzewa pod naporem ciężkiego śniegu zrywały linie energetyczne - sto tysięcy osób nie miało wczoraj prądu.

Polskę zaatakowała zima.
loading...

To jak stan klęski żywiołowej. Życie straciło 16 osób! Ale najgorsze są zapowiedzi klimatologów, że tak już będzie niemal co roku i prognozy synoptyków: na poprawę pogody i wiosny trzeba jeszcze czekać długie dwa tygodnie!

Wszyscy, którzy liczyli na ciepłą Wielkanoc, bardzo się zawiedli. W Boże Narodzenie nie było takiej zimy, jak w Wielkanoc. Zamiast słońca – śnieżyce, mróz i chlapa. Jak na tę porę roku to przecież pogodowy koszmar!

Sprawdzają się poglądy wielu klimatologów o tym, że prawdziwej wiosny, takiej jaką pamiętamy z lat ubiegłych, już nigdy nie będzie. – Zapowiadają się tylko trzy pory roku: zima, po której gwałtownie nadejdzie lato, a po niej jesień – alarmują naukowcy.

To co wyprawia ostatnio pogoda, jest tego najlepszym przykładem. Wiosny nie doczekaliśmy się ani 21 marca, jak wypada w kalendarzu, ani teraz na Wielkanoc. Niewiele osób pamięta tak białe i chłodne święta Zmartwychwstania Pańskiego. Rok temu o tej samej porze można była schować już do szafy zimowe kurtki, czapki oraz szaliki. Termometr za oknem wskazywał 10 stopni powyżej zera. Teraz zamiast słońca i ciepła, mieliśmy atak zimy. Już Wielki Piątek śnieżyce sparaliżowały południe Polski. Lany poniedziałek był z kolei śnieżnym poniedziałkiem w centrum i na północy. Zziębnięci ludzie po kolana musieli brodzić przez zaspy i rzadko odśnieżone chodniki. O rodzinnych spacerach można było zapomnieć. Z domu wychodził tylko ten, kto musiał.

– Zawsze Wielkanoc kojarzyła się z ładną wiosenną pogodą, a tu taka niemiła niespodzianka – mówi Zofia Płaza (80 l.) z Warszawy. – Na ulicach chlapa, chodniki nieodśnieżone, straszne!

Ciężki, mokry śnieg na drzewach i witra spowodowały, że pękały nawet grube gałęzie. Przy ul. Wolność w Warszawie jedna z nich spadła na zaparkowane auto. Na szczęście nikogo nie było w środku.

Na Mazowszu i Podlasiu koszmar w swoich domach przeżywali ludzie pozbawieni prądu. Nie mogli korzystać z elektrycznych kuchenek i grzejników. Porwane sieci energetyczne odcięły dopływ energii do ponad 100 tys. domów. Pod naporem mokrego, ciężkiego białego puchu łamały się także gałęzie drzew, w miastach stwarzając ogromne zagrożenie dla przechodniów i samochodów.

Na drogach zima bardzo dokuczała kierowcom. Fatalne warunki jazdy sprawiły, że jezdnie były bardzo śliskie. Przez weekend w kraju doszło do ponad 160 wypadków. Zginęło w nich 16 osób. W Prusicach (woj. dolnośląskie) dachowała karetka. Trzeba było ściągać śmigłowiec, aby zabrać do szpitala rannego ratownika i przewożonego ambulansem pacjenta.

Tęsknimy za wiosną, ale synoptycy nie pozostawiają złudzeń. Najbliższe dni to wciąż mróz, zwłaszcza w nocy i wszelkiego rodzaju opady: śnieg, deszcz ze śniegiem, marznący deszcz. Zdaje się, że pozostaje nam teraz tylko czekać na lato.

Źródło

Słowa kluczowe: