Cyklony Apokalipsy

T
1 kwietnia 2013, 12:16

Mieszkańcy półkuli północnej od dawna już nie mieli do czynienia z podobnymi opadami śniegu i tak długo przeciągającymi się mrozami. Natomiast zgodnie z zapowiedziami wiosna nadejdzie w tempie zawrotnym, a lato zapowiada się na bardzo upalne. Anomalie pogodowe staną się zjawiskiem rutynowym, będziemy musieli pogodzić się z tym faktem - ostrzegają specjaliści w zakresie klimatu.

Cyklony Apokalipsy

Jeszcze w styczniu szef rosyjskiej służby meteorologicznej – Rosgidometu – Aleksander Frołow zaznaczał z zaniepokojeniem, że tak długotrwałych mrozów na większej części terytorium Rosji nie notowano od blisko trzydziestu lat. Nikt jednak nie zakładał, że w marcu cyklony, sprowadzające opady śniegu, nakryją obszerne tereny Europy, Dalekiego Wschodu i Ameryki Północnej. Życie licznych miast okazało się sparaliżowane i dla zapewnienia minimalnych wręcz warunków, na przykład, w Kijowie, władze nawet musiały uciec do pomocy jednostek wojskowych.

Równocześnie z wyjątkowo mroźnymi i obfitującymi w opady śniegu zimami w Eurazji i Ameryce Północnej, w Australii, na przykład, temperatura wynosiła prawie 50 stopni powyżej zera. Jednak najgorsze jest to, że burze śnieżne, huragany, ulewne deszcze i nadzwyczajne susze stają się zjawiskami wręcz rutynowymi.

Najczęściej się zakłada, że niszczycielskie klęski żywiołowe wiążą się z globalnym ociepleniem klimatu. Według niektórych ocen, prawdopodobieństwo suchych sezonów letnich w regionach półkuli północnej w ostatnich dziesięcioleciach zwiększyło się 5 razy. Do panoszenia się anomalii pogodowych przyczyniły się olbrzymie ilości energii cieplnej, która nagromadziła się w oceanach i w atmosferze.

Przepływy energii cieplnej od oceanu do atmosfery i ż powrotem zależą przeważnie od różnicy temperatur miedzy nimi – szef laboratorium klimatologii Instytutu Geografii Rosyjskiej Akademii Nauk, doktor habilitowany geografii Andriej Szmakin. Natomiast przyczyną anomalii pogody są w pierwszej kolejności cyklony i antycyklony, – powiedział on w wywiadzie dla "Głosu Rosji":

Każdy konkretny cyklon lub antycyklon jest wydarzeniem jednorazowym. Po prostu w danym regionie w danej chwili powstały konkretne warunki. Gdy się mówi o pięciokrotnym zwiększeniu takiego prawdopodobieństwa, jest to po prostu bzdura. W sprawozdaniach międzyrządowej grupy ekspertów do spraw zmian klimatu wskazano, je nie istnieją żadne jednoznaczne powiązania między ociepleniem klimatu a zwiększeniem liczby klęsk żywiołowych.

Atmosfera w zasadzie jest zbudowana w taki sposób, że zawsze gdzieś dochodzić będzie do klęsk żywiołowych, – zaznacza następnie Andriej Szmakin.

Podnosi się temperatura wody w oceanach, nie na powierzchni, lecz właśnie w górnej warstwie oceanu. Jest to najważniejszy parametr, o wiele ważniejszy, niż temperatura warstwy powietrza, przylegającego do powierzchni wody. Gdyż energia systemu klimatycznego zwarta jest właśnie w oceanie. Równocześnie liczba niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych rośnie. W minionym roku w Rosji zanotowano rekord: 469 niebezpiecznych zjawisk hydrometeorologicznych, które zadały szkody. W 2010 roku ich liczba wynosiła 467.

Zresztą, zdaniem ekspertów, nie trzeba bać się tych zmian i zakładać, że po zimie natychmiast nastąpi lato i odwrotnie. Trzeba po prostu przygotować się na to, że wszystkie sezony klimatyczne będą uzyskiwać charakter coraz bardziej niestabilny, cechować je będą coraz wyraźniejsze wahania temperatur.

Może to trochę uspokoić. Słynna wypowiedź szefa Rosgidrometu Aleksandra Frołowa o tym, że „faktycznie straciliśmy wiosnę”, gdy w minionym roku przeciągająca się w nieskończoność zima dosłownie w ciągu kilku zaledwie dni została zastąpiona przez lato, można potraktować wyłącznie jako wyraz emocji. Gdyż cyklony są na razie poza zasięgiem możliwości ludzi. Musimy więc stopniowo przyzwyczajać się co do rutynowego charakteru anomalii, bo po prostu nie mamy nic innego do wyboru.

Źródło