When you browse on this site, cookies collect data to enhance your experience and personalize the content and advertising you see.
Visit our Privacy Policy to learn more. By continuing to use the site, you agree to this use of cookies and data.

19 polskich górników uratowanych z zawału!

T
20 marca 2013, 11:47

Wstrząs w kopalni miedzi Rudna w Polkowicach odciął 19 górników!

19 polskich górników uratowanych z zawału!

- Sytuacja była poważna - informuje rzecznik firmy KGHM, właściciela kopalni. Mimo natychmiastowej reakcji służb ratowniczych i ewakuacji pracowników - z 19 górnikami nie było żadnego kontaktu. Wg pierwszych doniesień TV Polkowice - ratownikom udało się dotrzeć tylko do 3 rannych, a wg Radia Lubin - do 4. Informacje te zdementował jednak rzecznik KGHM. - W rejonie zagrożenia było 42 górników, z 19 nie ma żadnego kontaktu. Przebywają ok. kilometra pod ziemią. Ekipy ratunkowe próbują dostać się do górników od drugiej strony wyrobiska - mówił. To była naprawdę ciężka noc dla rodzin i bliskich zasypanych górników. Ale nad ranem przyszła informacja o cudzie! Wszyscy zasypani zostali odnalezieni i WSZYSCY ŻYJĄ!

- Moje doświadczenie górnicze zostało zweryfikowane w ciągu tej jednej nocy - mówi jeden z ratowników telewizji TVN24. Mężczyzna nie potrafił ukryć radości z tego, że uratowano wszystkich zasypanych. To był chyba najszczęśliwszy dzień w jego życiu. Bo jaki ratownik nie chciałby przeżyć takiej chwili!?

Do kilkusekundowego wstrząsu (4,6 w skali Richtera) doszło kilka minut po godz. 22 we wtorek. W rejonie bezpośredniego zagrożenia przebywało aż 42 pracowników, a z 18 górnikami nadal nie było żadnego kontaktu (początkowo nie wiedziano, że zasypanych jet 19 osób). - Taki wstrząs jest trochę jak eksplozja ładunku wybuchowego. Mamy nadzieję, że skały zablokowały drogę do górników, ale ich nie zasypały. Liczymy, że uda się nam do nich dostać. W tej chwili prowadzimy akcję poszukiwawczą, nie ratowniczą - informował w TVN 24 rzecznik firmy, Dariusz Wyborski.

Do wstrząsu miało dojść 600 metrów pod ziemią, później jednak informowano o 950 metrach. - Akcja będzie trwała do momentu, aż nie znajdziemy ostatniego górnika. Musimy odblokować dojście do tego oddziału. Mamy nadzieję, że nie ucierpieli - zapewniał rzecznik. Z górnikami nie było żadnego kontaktu ponieważ podczas wstrząsu została zniszczona cała infrastruktura, za pomocą której można było kontaktować się z przebywającymi pod ziemią pracownikami.

Początkowo podawano informacje o tym, że pod ziemią znajdowało się 17, potem 18 górników, w końcu że 19. - To bardzo niepokojące, że te dane są różne. To niepokojące, że nie doliczono się wszystkich - mówił w TVN24 Piotr Woźniak, główny geolog kraju. - Blisko 5 stopni w skali Richtera, to 8 w dziesięciostopniowej skali górniczej - oceniał siłę wstrząsu.

Według relacji, które mieszkańcy Dolnego Śląska przesyłają do mediów - wstrząs był odczuwalny nawet w odległości 50 km od epicentrum. Co więcej - został odnotowany nawet przez sejsmografy znajdujące się w... Stanach Zjednoczonych. Spośród ewakuowanych wcześniej górników - 1 opuszczał kopalnię na noszach (ogółem obrażenia odniosło 4 - wszyscy trafili do szpitala w Lubinie).

Dającą nadzieję informacją było to, że nie odnotowano wstrząsów wtórnych.

To była naprawdę ciężka noc dla rodzin zasypanych. Prawdopodobnie najgorsza w ich życiu. W napięciu oczekiwali na informacje. A te przyszły dopiero nad ranem i były szczęśliwe.

Ratownicy zeszli pod ziemię i po kilkugodzinnych poszukiwaniach odnaleźli wszystkich 19 górników! Najpierw 15 a potem jeszcze 4. Wszyscy są zdrowi. Tylko jedna osoba trafiła do szpitala. Ma lekkie obrażenia. Założono mu kilka szwów na rękę.

Źródło

Słowa kluczowe: