Takie drogi to tylko w Polsce!

T
7 lutego 2013, 11:08

- Jak można było za miliony wybudować taki bubel?! - łapią się za głowy mieszkańcy Orlisk na Podkarpaciu. Mają nową drogę i most, ale co z tego, skoro korzystanie z nich zależy od kaprysów pogody. 

Takie drogi to tylko w Polsce!

Teraz, podczas roztopów, wylała pobliska rzeka, zamieniając przejazd w prawdziwe jezioro. Dzieci aby dotrzeć szkoły, a dorośli do pracy, od tygodnia muszą ubierać wysokie kalosze, albo wybierać długi objazd.

Nowy most i droga łącząca Gorzyce z Orliskami miała ułatwić życie mieszkańcom. Ludzie doczekali się na inwestycje aż po 30 latach. Ale szybko okazało się, że z przeprawy będzie można korzystać tylko w suche, pogodne dni. Wszystko dlatego, że asfalt położono między wałami rzeki Łęg. Wystarczy, że mocniej popada, a poziom wody błyskawicznie się podnosi i zalewa całe międzywale. Wtedy spory odcinek trasy, położonej w niecce, zamienia się w jezioro.

Mieszkańcy z podwodnej drogi nie mogą korzystać już od tygodnia, bo przez roztopy, zdradliwa rzeka wystąpiła z koryta. Wszyscy obawiają się, że taka sytuacja potrwa aż do wiosny. – To istna komedia – mówią poirytowani ludzie, którzy codziennie przychodzą sprawdzać poziom wody. W środę wciąż było pół metra.

Rodzice ubrani w wodery przenoszą dzieci na rękach albo przewożą je na rowerowych bagażnikach. Niektórzy korzystają z 8 km objazdu, ale tylko ci, którzy mają samochody, bo z Orlisk do Gorzyc nie ma żadnego autobusu. - Do szkoły musi mnie wozić tata. To wielkie utrudnienie, bo trzeba nadłożyć mnóstwo kilometrów. Gdy było sucho, mogłam dojechać rowerem. Najgorsze, że nikt się kwapi, aby coś zrobić z tą drogową fuszerką. Słyszeliśmy już takie głosy, że dadzą nam ponton – opowiada Paulina Świergul (18 l.).

Na przejechanie przez zalaną drogę autem nie ma szans, o czym przekonał się kilka miesięcy temu jeden ze śmiałków, który na środku rozlewiska zatopił swój samochód.

Nowa droga kosztowała prawie 4 mln zł. Okazuje się, że już na etapie jej planowania przewidziano, że może być zalewana i okresowo nieczynna. - Zdecydowaliśmy się na gorsze rozwiązanie, ponieważ nie stać nas było na budowę dłuższego mostu – tłumaczył nam Marian Grzegorzek, wójt Gorzyc. Teraz zapewnia, że jeszcze w tym roku mają być podwyższone wały rzeczne, a przejazd feralnego odcinka przebudowany.

Źródło - fakt.pl

Słowa kluczowe: