When you browse on this site, cookies collect data to enhance your experience and personalize the content and advertising you see.
Visit our Privacy Policy to learn more. By continuing to use the site, you agree to this use of cookies and data.

We Włoszech obudził się superwulkan

T
31 stycznia 2013, 16:47

Ziemia przygotowuje się do ogromnego wybuchu. Na Polach Flegrejskich we Włoszech, które znajdują się w pobliżu Neapolu, ożywa stary olbrzymi wulkan. 

We Włoszech obudził się superwulkan

Sejsmologów niepokoi nie tylko wzrost temperatury gruntu w tym rejonie, ale także widoczna deformacja powierzchni. W dalekiej przeszłości aktywność superwulkanu wpłynęła na zmianę klimatu i całkowicie zmieniła naszą planetę. Naukowcy nawet nie starają się prognozować następstw możliwego obudzenia się wulkanu.

Przez ostatni czas Pola Flegrejskie podnoszą się nad poziomem morza o trzy centymetry miesięcznie. Mikro trzęsienia ziemi i zbieranie się gazów w gruncie mówią o tym, że wulkan przygotowuje się do wybuchu. Wyjaśnia docent wydziału geologicznego Uniwersytetu w Sankt-Petersburgu Władimir Kirjanow.

Jeśli podnoszenie się zachodzi stabilnie, to zapewne następuje wypełnianie komór magmowych i z tego powodu nadyma się grunt nad nimi. Pola Flegrejskie to superwulkan. Yellowstone w USA, Toba w Indonezji to także superwulkany, które wyrzucają ponad 1000 kilometrów sześciennych magmy. To katastrofalny wybuch. W rejonie Pól Flegrejskich bardzo silna erupcja miała miejsce 30-40 tysięcy lat temu. Jej wulkaniczny popiół znajdowany jest w rejonie Morza Śródziemnego, w Bułgarii, na Ukrainie, na terytorium Rosji. Teraz następuje zapełnianie komory magmowej, a jakimś momencie może nastąpić wybuch.

Wybuch wulkanu o takiej sile może pociągnąć za sobą tak zwaną wulkaniczną zimę. Siarkowe gazy i popiół podczas wybuchu osiągają poziom atmosfery i zakrywają kulę ziemską. Promienie słoneczne nie mogą przedostać się do ziemi przez gęstą pokrywę, a gazy przekształcając się w gaz siarkowy spadają na powierzchnię planety w postaci trujących osadów. Naukowcy twierdzą, że Ziemia przeżyła już podobną katastrofę 74 tysiące lat temu podczas wybuchu wulkanu Toba na indonezyjskiej wyspie Sumatra. To spowodowało zmiany klimatu i liczne ofiary wśród ludzi. Teraz wszystko potoczy się jeszcze gorzej – wystarczy przypomnieć sobie, do jakiego załamania doprowadziła dość słaba erupcja wulkanu na Islandii w 2010 roku.

Zresztą, wybuchy superwulkanów odbywają się na tyle rzadko, że naukowcy nie potrafią powiedzieć, ile czasu może upłynąć od pierwszych oznak aktywności do wybuchu. Na przykład na Polach Flegrejskich w latach 70-tych zeszłego wieku ziemia w ciągu trzech lat podniosła się o półtora metra w wyniku czego na wielu domach pojawiły się pęknięcia. Ale później ruch powierzchni znacznie osłabł. Wypełnienie się komory magmowej nie jest najdokładniejszym wskaźnikiem, uważa kierownik laboratorium geofizyki i wulkanologii Instytutu Fizyki Ziemi Rosyjskiej Akademii Nauk Aleksiej Sobisiewicz.

Jest to zwiastun dość długoterminowy. Napełnianie może trwać dziesięciolecia, a może i setki lat. Wiele gór rośnie pięć centymetrów rocznie. To naturalny proces na Ziemi.

Zdaniem eksperta, o wiele ciekawsze i ważniejsze zjawisko naturalne daje się zauważyć teraz w Rosji na Kamczatce w obszarze wulkanu Tołbaczyk – tam każdego dnia następują wyrzuty lawy i podnosi się powierzchnia.

Zdaniem naukowców, cały system wulkaniczny Ziemi jest teraz w skrajnym napięciu. Podziemne odnogi wypełnione są rozgrzaną magmą, która rwie się na zewnątrz. Czy zakończy się to wybuchem superwulkanu albo jednoczesnym aktywizowaniem łańcuszka małych wulkanów – to wszystko będzie mieć poważne następstwa dla mieszkańców Ziemi.

Źródło - Głos Rosji

Słowa kluczowe: