When you browse on this site, cookies collect data to enhance your experience and personalize the content and advertising you see.
Visit our Privacy Policy to learn more. By continuing to use the site, you agree to this use of cookies and data.

Skąd krokodyl wziął się w Warcie?

T
26 kwietnia 2012, 12:30

W Polsce można spotkać dzika, lisa, a czasami nawet niedźwiedzia. Ale krokodyl?

Skąd krokodyl wziął się w Warcie?

Kilkuletni gad rodem z Nilu został wyłowiony przez wędkarza. Tylko skąd się tam wziął? Według fachowców zwierzę zostało przemycone do Polski, a potem nielegalny hodowca pozbył się bestii.

Kazimierz Kaczor (65 l.) z wielkopolskich Dolan na łowieniu ryb w Warcie spędził pół życia.

– Zawsze marzyłem o wyłowieniu jak największego okazu, ale krokodyla się nie spodziewałem. Świat zwariował skoro w spokojnej Warcie takie gady pływają - mówi wędkarz spod Słupcy.

I co najgorsze istnieje obawa, że takich przypadków może być więcej!

– Zmiana przepisów sprawia, że ludzie hodujący nielegalnie zwierzęta niebezpieczne będą się coraz częściej ich pozbywać – alarmuje Radosław Ratajszczak, dyrektor wrocławskiego ZOO.

Przepisy zmieniły się w listopadzie ubiegłego roku. Posiadacze gatunków z najgroźniejszej kategorii I, która skupia m.in. warana z Komodo, czarną wdowę czy krokodyla właśnie, dostali od rządu 6 miesięcy na przekazanie lub sprzedaż zwierząt do cyrków lub ZOO. Problem w tym, że posiadacz np. krokodyla musiał go kupić na czarnym rynku, najpewniej z przemytu. Zamiast więc przyznawać się do nielegalnych interesów i ściągać na siebie kłopoty prawne, oszuści będą pozbywać się zwierząt wrzucając je do rzek, jezior czy wypuszczając w lesie.

[fakt.pl]

Słowa kluczowe: