Pierwszy śnieg w Europie

T
3 września 2010, 11:15

Natura ponownie zaskoczyła Europę. 1 września w Polsce i Czechach wypadł pierwszy śnieg.

Pierwszy śnieg w Europie
loading...

Chociaż chodzi o szczyty gór, zima od dawna już tak wcześnie nie nawiedzała Europę.

Cienki biały dywan najpierw ukrył szczyty Rudawy i Karkonosze na północnym zachodzie Czech. Później podobne wiadomości nadeszły z polskich Tatr. Tutaj śnieg ukrył Kasprowy Wierch. Temperatura powietrza w górach już zniżyła się do zera.

Dla wysokości 1987 metrów to nic dziwnego - powiedzą jedni i nie będą mieli racji. Problem polega na tym, że już od dawna pierwszy śnieg w gorach centralnoeuopejskich wypadał nie wcześniej niż na początku października. Natomiast tego roku jedną anomalię pogodową zmienia inna. Według prognoz europejskich meteorologów, pogoda na tym się nie uspokoi.

Jeszcze w zeszłym roku klimat w Polsce i w Czechach uważano za dość miękki. Lato było w miarę gorącym, jeśień w miarę ciepła, a zima nie bardzo surową. Rok 2010 zmienił rysunek klimatyczny w Europie Centralnej. Ale nie tylko tutaj. Prawie w ciągu całego lata w Polsce i w Czechach szły deszcze, rzeki rozlewały się z rekordową siłą. Dużo ludzi zostało ofiarami conajmniej dwóch fal powodzi. Tylko w Polsce zostały zniszczone ponad 11 tysięcy budynków. Ewakuowano ponad 30 tysięcy osób. Polskie i czeskie władze do dziś nie mogą obliczyć skalę strat, spowodowanych przez superdeszczowe lato. A przecież nikt nawet jeszcze nie zaczął obliczać straty w rolnictwie. Natomiast eksperci są przekonani, że wszystkie państwa Europy Centralnej zmuszone będą kupować żywność na zimę.

Inaczej mówiąc, jeżeli chodzi o skutki ocieplenia globalnego, to Polakom i Czechom naturalny kataklizm zabiezpieczył dość zimne bardzo deszczowe lato i bardzo wczeesne przymrozki ze śniegiem.

Jednocześnie meteorolodzy uprzedzają, że jesień w Europie Centralnej będzie nadal zasmucać ludzi. Przecież w południowych wojewodztwach już ogłoszono alarm przeciwpowodziowy.

Prognozuje się, że tam, gdzie ilość opadów przekroczy 100 litrów na dobę, rzeki niewątpliwie rozleją się. Ewentualnie nowe powodzie grożą górnym dopływom Wisły i Odry.

Czy dalej będzie gorzej? Europejczycy zadają teraz sobie to pytanie.  Nie dostają na niego dokładnej odpowiedzi. Przecież jeżeli pierwszy śnieg ukazał się na miesiąc wcześniej, zima może być nie mniej ekstremalna, niż lato. Czy znaczy to, że za kilka miesięcy w Europie będzie panował arktyczny mróz?

 

Słowa kluczowe: